Coraz bardziej przewidywalny przebieg obrad, imienne elektroniczne głosowania, trwała przewaga liczebna mieszkańców bloków i coraz ostrzejsza atmosfera wobec aktywnych segmentowców sprawiają, że realny wpływ naszej części osiedla jest minimalny. Dlaczego sześć godzin spędzonych na Walnym coraz częściej przypomina udział w z góry napisanym spektaklu niż rzeczywistą debatę członków spółdzielni..
Miasto zabezpieczyło nasz pas zieleni jako teren ZP, czyli zieleń urządzoną. Zarząd SM „Dębina” nie chce jednak tego zaakceptować i zapowiada walkę z decyzją miasta w sądzie administracyjnym. Pas zieleni nadal jest zagrożony, a za tę walkę zapłacimy oczywiście my.
Przez pięć miesięcy członek spółdzielni musiał wydzierać informacje o wynagrodzeniu zarządu, choć jawność takich danych powinna być oczywistością. Pokazujemy kulisy podwyżki prezesa, błędne wyliczenie 11,11% oraz pytamy, czy kosztowna wewnętrzna księgowość naprawdę służy mieszkańcom, czy raczej interesom zarządu.
Remont 82 metrów ogrodzenia przy ul. Belgradzkiej za 80 tys. zł budzi poważne pytania o sens zakresu prac, tempo procedury i rzeczywistą konkurencję przy wyborze wykonawcy. To jest dopiero początek znacznie większych wydatków, bo po tym odcinku pozostaje jeszcze około 1200 metrów reszty ogrodzenia.
„Pestki” do altan śmietnikowych i furtek za 32 tys. zł pokazuje, jak lokalny projekt dla bloków przepycha się jako wspólną infrastrukturę, żeby zapłacili za niego także segmentowcy. W praktyce segmenty mają dorzucić ok. 17 tys. zł do rozwiązania, które realnie ich nie dotyczy, choć część furtkowa kosztowałaby ułamek tej kwoty.
Informacje dotyczące procesu podziału spółdzielni i wyodrębnienia segmentów